PLANOWANY CZAS PRZEJAZDU: 127 MINUT
Bieg, ciągły bieg każdego dnia. Wieczny pośpiech by zdążyć na czas, by zdążyć na miejsce, by zdążyć ze sprawą, by pozałatwiać co konieczne, wyrobić się z obowiązkami. A wszystko w różnych miejscach, jedno tuż obok, drugie na końcu miasta, trzecie na ostatnim piętrze w biurowcu, czwarte w kompletnie nieznanej dzielnicy. Ciągły bieg przez miejsca i czas. Końca nie widać. Chwilowym wytchnieniem zdają się być krótkie, a czasem nieco dłuższe, momenty spędzane w autobusach, tramwajach, metrze, pociągach, taksówkach czy na przystankach
Zapraszam do składania zamówień albumu “Planowany czas przejazdu: 127 minut”.
Kilkaset autorskich zdjęć zamkniętych w około 400 stronach,
Szytoklejony grzbiet oraz jedna z trzech dostępnych okładek,
Podpisany egzemplarz książki,
w oczekiwaniu na komunikację. Trochę niespokojne, czy będzie na czas, czy… uda się zdążyć, załatwić, kupić, odwiedzić. Jednak te chwile czekania, a później podróży to też pęd myśli, wrażeń i skojarzeń napędzanych bardzo często przez świecący ekran. Bo przecież nie możemy bezczynnie trwać, coś trzeba robić. Zanurzamy się w obrazkach podsuwanych nam przez magów, wciągających nas coraz głębiej w wirtualny świat. I tak bez przerwy pędzimy, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu a końca pędu nie widać. Może kiedyś się uda….?
127 minut stanowi średni czasu, jaki zajmował mi na dojazd w tą i z powrotem z przedmieść do Warszawy. Pociągi, autobusy, tramwaje, metro. Przesiadki oraz opóźnienia. W sumie, 21 dni w roku.
Album oraz wystawa są dokumentem tej przestrzeni oraz zjawiska z 4 lat pracy.
Więcej informacji udzielam przez telefon, Facebook bądź Instagram. Jeśli jesteś zainteresowany, odezwij się!
O tym nieustannym pędzie i drobnych chwilach wytchnienia, jakie może dać czas spędzany w komunikacji i w oczekiwaniu na nią, obserwuje od kilkudziesięciu miesięcy Filip Naumienko i zapisuje na zdjęciach przestrzenie, ludzi, miejsca, sytuacje i emocje jakie zdarzają się ogromnej większości kobiet i mężczyzn żyjących w wielkim mieście. Tych zdjęć są niepoliczalne ilości, bo też nas, pochłoniętych przez pęd współczesności, też są niepoliczalne ilości. Wielkie miasto to moloch, w którym ludzie są w nieustannym ruchu. Niczym mrówki krążące wokół mrowiska. Patrząc na zdjęcia Naumienki widzimy totalny chaos rozbieganych…
…ludzi, zdążających z punkty A do punktu B, aby po chwili pędzić od kolejnego punktu do następnego, i tak niemal bez przerwy, jak mrówki robotnice. Szczęśliwie człowiek wymyślił środki komunikacji służące do przemieszczania się z A do B, i w przeciwieństwie do mrówek ma szanse na krótkie chwile zwolnienia, uspokojenie, a nawet odpoczynku.
Migotliwe kadry Filipa Naumienki to obrazy coraz szybciej pędzącej współczesności, z której trudno wysiąść, bo wciąga i uzależnia. Czy warto i czy potrafimy wyrwać się z tego niekończącego się biegu?
Andrzej Zygmuntowicz
Filip Naumienko
Fotoreporter i dokumentalista. Laureat 1 nagrody Grand Press Photo w kategorii Current Events za fotoreportaż z powodzi w 2024 roku. Fotografuje życie społeczno-polityczne oraz różnorodne wydarzenia, m.in. o charakterze politycznym, kulturowym, czy sportowym. Współpracuje z Agencją Fotograficzną REPORTER. Współpracuje z różnymi mediami i instytucjami, dla których realizuje materiały zdjęciowe. Jego zdjęcia widoczne są na okładkach m.in. Newsweeka, Polityki, Angory oraz na ich rozkładówkach.
Wywiad nt. albumu i wystawy:
“Planowany czas przejazdu: 127minut”
Zdjęcia, projekt albumu i plakatów: Filip Naumienko
Kurator: Andrzej Zygmuntowicz
Współorganizacja: ZPAF Okręg Warszawski
Zdjęcia wystawy, materiały video: Piotr Wajs